?
2010-02-27
wiadro zatrutej milosci
wiadro zla
dwa pluca
pokaz mi kochac
nie mam miejsca na powietrze
czasem zapominam i wciagam je
dusi za malo miejsca
odddychac
nic nie jest lepiej
za duzo klamie dla siebie
kiedy patrze w szybe
nie chce widziec
zle rozumiec
unizyc sie
do nog
polozyc sie
stac sie cisza dla Ciebie
spalam, nie moglam sie odezwac
2010-02-16
probuje od nowa
cie
2010-02-06
dosc mrokow
dosc zebow
dosc zagubienia
dosc nienawisci
prostoty
meczy mnie ten tupot koni na opuszczonej alei
ktorego nikt nie slyszy
tych koni metafory smierci nikt nie slyszy
tak tloczno
czasami ich grzywa otuli moja twarz i uniose sie w powietrze ich zapachem
kiedy wszystkich was strace?
jestes moim blaskiem latarni niemym w dzien
upojnym noca
oslepiasz samotnosc
dosc zebow
dosc zagubeinia
dosc nienawisci
za malo wdziecznej prostoty
gdy to trace
Samotni Ludzie
2010-02-03
http://www.youtube.com/watch?v=OvTHFv3QhhU
LUNATYCY OTACZAJA MNIE
2010-02-03
muzyka zastpeuje poezje
przekrzyczy w duszy
jestem niegodziwym cieniem ubranym w wychudla reke gnącą sie pod ciezarem
rubinowych korali szmaragdowego blasku szkla
lamiace sie gnaty czyichs serc
w pudelkach bo szkoda pieniedzy na deski na trumny z desek
mam wynedzniala twarz ukrytego piekna
ciazy mi to piekno
o
jak dobrze zetrzec kamieniami skore z wytartego sztandaru mojej osobowisci
jak drze sie
wyfruwa nad tym swiatem co nie wroci
ukluj mnie igla
przekluj szyje z naszyjnikiem z perel
niech wie ze ta monotonna cisza mnie dusi
ze nie moge slow..nie moge
wiesz moze czyjs smiech
mnie obudzi
|